Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Magister Blokers > Dutkiewicz i żulia czyli sprawa miejska
BLOG
Wrocław się rozwija, powstaje coraz więcej dużych projektów. Szkło, stal i iluminacje. Do tego odremontowane kamiennice i stylizowane ławeczki oraz kosze na śmieci. No i oczywiście kluby, teatry, galerie, tłumy pędzące ulicami. Prawdziwe miejskie życie.Takie jest pierwsze wrażenie gdy ktoś przyjeżdża do Wrocławia. Niestety na kimś kto mieszka tu od wielu lat "światełka" już takiego wrażenia nie zrobią. Dlaczego?

Dlatego, że zapewne zdążył już poznać drugie dno najszybciej rozwijającego się miasta w Polsce. Zdążył się już zetknąć z ostatnimi czasy wszechobecną żulią, patologią oraz wandalizmem. W rynku zapewne oddał "parę groszy na jedzenie" albo "papieroska". W komunikacji miejskiej miał już zapewne wątpliwą przyjemność poznać zapach "miejskich globtroterów" w obsikanych spodniach (często jest gorzej). Idąc ulicą też pewnie niejednokrotnie wykonał slalom po chodnikowych kafelkach "przyozdobionych" wymiocinami.

W samym rynku negatywne odczucia po spotkaniach z żulią są neutralizowane przez widok odnowionych kamienniczek, jeśli jednak zdecydujemy się na nieco dalszą podróż w stronę Księża Małego odkryjemy świat sypiących się budynków oraz meneli i dresiarni wystającej po bramach w oczekiwaniu "na lepsze jutro" bądź czyjś portfel. Czy jest to jedyne takie miejsce? Oczywiście, że nie. Można jeszcze wymienić Kleczków, Nowy Dwór, Kozanów oraz wiele innych w których po zmroku może dojść do wielu sytuacji nie mieszczących się w ramach dobrych obyczajów czy przyjętego prawa.

Nie będąc wcale zwolennikiem PO w jednej sprawie muszę niestety przyznać rację wrocławskiemu odłamowi tej formacji. W czasie ostatnich wyborów podkreśała ona, że Rafał Dutkiewicz rzucił się w wir wielkich projektów (nie zawsze uzasadnionych dodajmy) zapominając o zwykłych mieszkańcach. Czasami swoim zachowaniem i wypowiedziami sprawia wrażenie oderwanego od rzeczywistości. Jakby żył w bajkowym świecie gdzie wszytko jest piękne, pachnące i lśni. Gdyby choć raz spróbował się wtopić w tłum i odbyć całodniową podróż po mieście zrozumiałby jak daleko jego wyobrażenia o Wrocławiu odbiegają od rzeczywistości.

Pragnę dodać, że nie jest to jedynie problem Prezydenta Wrocławia ale również wielu innych samorządowców wielkich miast uznawanych za specjalistów. Podam choćby przykład bratniego ostatnimi czasy Krakowa. Tam równiez Pan Majchrowski zajęty realizacją dużych projektów zdaje się nie dostrzegać dzieciaków biegających z maczetami, a co więcej sam jeszcze potrafi swoimi wypowiedziami podkręcić i tak wysoki poziom napięcia.

Tak więc Panowie samorządowcy nie tylko wielkie projekty. Nie wszyscy skorzystają z obwodnicy, nie wszyscy pójdą na nowy stadion, nie każdy lubi operę natomiast każdy codziennie porusza się ulicami waszych miast i jest zaskakiwany wieloma różnymi nieprzyjemnymi sytuacjami. Można ich uniknąć jednak trzeba czasem trochę się wysilić, użyć właściwych służb i podjąć nieraz kontrowersyjne działania do czego szczerze zachęcam.
Wykop Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Śledzik

KOMENTARZE
Ten wpis możesz skomentować jako pierwszy!

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2012 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.